drukuj

Sponsoring, czyli sex za pieniądze. Kto oferuje i kto szuka?

Fot. sxc.hu

Fot. redakcja

Handel usługami erotycznymi w dzisiejszych czasach przybiera łagodną nazwę - sponsoring. Jakie osoby chcą sprzedawać swoje ciało i kto ich szuka?

Współczesne ogłoszenia matrymonialne zostały wzbogacone o dodatkowy dział, który ma dość wymowną nazwę "sponsoring". Tego typu anonse znajdziemy już niemal wszędzie. Na portalach, które nie posiadają odpowiedniego działu, znajdziemy je nawet w ogłoszeniach o pracę. Powstają już nawet specjalne serwisy zajmujące się jedynie sponsoringiem, co świadczy o tym, że zainteresowanie tego typu usługami rośnie. Nie jest to typowa prostytucja, bowiem  takie osoby nie stoją na ulicy i nie pracują dla domów publicznych szukają sponsorów na własną rękę ogłaszając się najczęściej w sieci.

Sponsoring to prostytucja?

W dzisiejszych czasach wielu pojmuje sponsoring jak swego rodzaju handel wymienny. Co najgorsze niektórzy nie widzą w tym nic złego. Być może chodzi tutaj o sama nazwę "sponsoring", która ma złagodzić tę formę prostytuowania. Mężczyźni, co raz częściej traktują sponsoring, jak normalną transakcję. Trzeba jednak pamiętać, że seks za finansową, czy materialną korzyść to nic innego jak prostytucja. Nieważne, czy osoba szukająca sponsora chce otrzymać bluzkę, drinka, markowe buty, doładowanie do telefonu, czy też po prostu pieniądze. Ważne jest to, że sprzedaje swoje ciało.

Studentki chcą zarobić na studia

Przeglądając takie oferty dostrzeżemy fikuśne pseudonimy i wiek, który stanowi najwyraźniej kartę przetargową. Podaje go niemal każdy, znajdziemy tu osoby w wieku 18 lat, ale najwięcej ogłoszeń dodaje przedział wiekowy 20-25 lat. Zdarzają się również o wiele starsze mające 50, a nawet 60. Sponsorów szukają głownie młode dziewczyny. Istnieje nawet pewien stereotyp, że są to zazwyczaj studentki, które opuszczając dom rodzinny chcą sobie w życiu poradzić, zarobić na studia mieszkanie i inne przyjemności.

Kobiety pisząc ogłoszenia mówią o sobie, że są całuśne, figlarne atrakcyjne i opalone. Niektóre nazywają siebie wyuzdanymi profesjonalistkami, a jeszcze inne starają się przyciągnąć swoją aktywnością sportową wymieniając dziedziny sportu, które uprawiają. Nierzadko mówią też o swoim stanie cywilnym, wspominają o rozwodzie, separacji, a często też oficjalnie mówią o nieszczęśliwym małżeństwie, w którym tkwią. Nie brakuje tutaj też deklaracji dotyczących orientacji sexualnych, gdzie dość często pojawia się biseksualność. Przy wpisach są także zdjęcia, gdzie kobiety ukazują się w negliżu i wyuzdanych, niecodziennych pozach. W zamian za sex oczekują pieniędzy. Potwierdzają to słowa mówiące o tym, że poszukiwany jest "Pan stabilny finansowo", czy też nawiązujące do utrzymania na studiach. Ceny są zróżnicowane, często już w pierwszych zdaniach operują liczbami, a niekiedy nie mówią o nich wprost. Niektóre chcą prezentów w różnej postaci od markowych ubrań i gadżetów po telefony i biżuterię. Inne chcą jedynie pieniędzy.

Mężczyźni też szukają sponsorek

Wbrew pozorom sponsoring nie dotyczy jedynie kobiet. Sex w zamian za pieniądze oferują również mężczyźni. I tutaj strategia zamieszczania ogłoszeń jest podobna. Piszą o swoich walorach, ale wydają się bardziej konkretni. Znajdziemy m.in. ogłoszenia mężczyzn poszukujących kobiet, które pomogą im uzbierać na samochód w zamian za miłe chwile w łóżku. Są nawet tacy, którzy są gotowi zmienić miejsce zamieszkania. Jednak znacznie częściej mężczyźni stają się sponsorami i w takich ogłoszeniach ich wymagania rosną. Podają dokładnie, co ich interesuje i jak ma wyglądać sex-spotkanie. Często to nie tylko usługi erotyczne, ale również wspólne wyjścia w celach reprezentacyjnych. Kobiety mają im towarzyszyć w bankietach, imprezach, czy w zwykłym wyjściu do kina. Zapewniają dyskrecję i mówią cenie spotkania. Padają duże sumy, a często zobowiązują się do spełniania każdych zachcianek materialnych i finansowych.

Sponsoring interesuje również pary

Usługi seksualne w zamian za korzyści finansowe oferowane są również przez pary. Te poszukują już nie tylko pojedynczych osób, ale również innych par. Proponują niecodzienne układy i urozmaicenie. Chcą też więcej pieniędzy niż pojedyncze osoby. Pary często również sponsorują, szukają osób do sexualnych kombinacji. Chcą urozmaicać sobie życie małżeńskie i zaspokajać dzikie rządze.

Sponsoring stał się, więc wszechobecnym sposobem zarabiania pieniędzy. Prostytucji nadano tylko inną nazwę. Być może jest to forma usprawiedliwienia osób sprzedających swoje ciało za pieniądze? A ile osób czytających ten tekst skorzystało z takich usług lub je oferuje?

Zdjęcia

  • Fot. sxc.hu
sara
Autor:sara

Zaloguj się lub utwórz konto, by oceniać

Komentarze
Klima
Klima wt., 2011-03-22 21:33

Przyznam, że...

ciekawy temat poruszyłaś. Handel własnym ciałem.. Powoli stajemy się niewolnikami własnej skóry, nierzadko zdarzają się też samobójstwa.. Dorosłe kobiety-rozumiem, ich wybór ale nastolatki-prostytutki to już przesada.

Klima z Rąbina