Relacja Mery ze Spływu Przełomem Dunajca. Zobacz zdjęcia
Wyjeżdżamy więc rano busikiem , który czeka na turystów po drugiej stronie ulicy Nowotarskiej w Zakopanem. Kierowca miejscowy więc zna tutejsze drogi i stara się omijać korki.
Przed dotarciem do miejsca docelowego czyli początkowej trasy spływu, zwiedzamy XIV wieczny zamek w Niedzicy nad Jeziorem Czorsztyńskim. Następnie udajemy się na zaporę na Dunajcu.Kontynuujemy podróż i docieramy do celu.
Spływ zaczyna się w Sromowcach - Kątach, gdzie znajduje się parking, pawilon wystawowy Pienińskiego Parku Narodowego, kioski z pamiątkami oraz kasy biletowe. Udajemy się w dwugodzinną przeprawę drewnianymi tratwami nurtem Dunajca. Gadatliwy Flisak umila nam czas opowiastkami, legendami, anegdotami, ale też opowiada o mijanych na trasie atrakcjach. Tratwa przez Dunajec płynie 15 km . Podziwiamy piękne widoki, mijamy najwyższy szczyt Pienin właściwych Trzy Korony. Tutaj też rozpoczyna się Przełom Dunajca. Rzeka tworzy w nim 7 pętli płynąc pomiędzy ścianami skalnymi. Trudno teraz przewidzieć, w którą stronę Dunajec skręci.Większość trasy płyniemy pasmem granicznym jaki stanowi Dunajec.
Widzimy końcową przystań słowacką i słowackich Flisaków uwijających się przy swoich tratwach. I w tym miejscu kończy się granica ze Słowacją na Dunajcu. Dalej biegnie grzbietami gór.
Wycieczka tratwami szybko dobiegła końca i zostawiła w pamięci niezapomniane obrazy polskiej przyrody. W drodze powrotnej zaglądamy do kościółka w Dębnie.
Zachęcam do odwiedzenia tego uroczego zakątka kraju.
Sami zobaczcie na zdjęciach i oceńcie.




















































Kontakt:
:)
Cudowne zdjęcia
Acha :]
Azali prawde gadacie koleżanko - sam taki program zaliczyłem będąc na wakacjach w Pieninach ... godne polecenia i tu UWAGA - planujcie spływ z polskimi flisakami a nie słowackimi bo "oni" mają krótszą trasę od "Naszej" :)
pozdro 4 ALL