Magda Gessler ostentacyjnie wyszła z jego restauracji
"Kuchenne rewolucje" nie bez powodu mają w nazwie słowo rewolucje. To, co się dzieje w programach Magdy Gessler często rewolucją jest lub o rewolucję się ociera. I nie chodzi tu już o same metamorfozy, jakich podejmuje się znana z ekranów telewizora restauratorka. Czasami to zachowanie restauratorów bywa tym, co najbardziej pozostaje w pamięci po obejrzeniu programu.
Taki był również ostatni odcinek. Magda Gessler zawitała tym razem do jednej z chińskich restauracji w Warszawie. Właściciel, u którego miała nastąpić przemiana już od samego początku był opornie nastawiony do propozycji restauratorki. Nie chciał dużych zmian w menu, ani w wystroju.
Najgorszy w całym programie był jednak powrót Magdy Gessler po 5 tygodniach. Widok braku wprowadzonych zmian mnie nie zdziwił. Trzeba jednak dodać, że przybycie pani Magdy wywołało napiętą atmosferę. Właściciele początkowo starali się jej nie zauważać. A punktem kulminacyjnym było wulgarne zachowanie restauratora wobec swojej pracownicy, która akurat w tym czasie stłukła talerze. W jej stronę popłynęły brzydkie słowa. Magda Gessler nie chciała dłużej na to patrzeć, więc opuściła restaurację.
Cieszę się, że program zrealizowany w inowrocławskiej restauracji obył się bez takich scen. Po emisji "Kuchennych rewolucji" z udziałem "Penelopy" miałam obawy, co do tego, czy klienci nie będą stamtąd odchodzić. Jednak odwiedzając "Penelopę" można zauważyć, że klientów jest sporo. Pozytywny efekt programu dostrzegają również moi znajomi. - Wizyta Magdy Gessler dodała restauracji uroku - mówi Marcelina, która teraz z chęcią tam jada. Tę opinię podziela wielu inowrocławian.
Jak widać rozgłos związany z realizacją "Kuchennych rewolucji" okazał się tutaj strzałem w dziesiątkę. Czy w tej chińskiej jest podobnie – mam spore wątpliwości.



























Kontakt:
xxx
tam w tej chińskiej reustauracji niezłe szambo było . Chiński kołchoz :)
Faktycznie wiszące żałośnie
@Lesiu12345:Faktycznie wiszące żałośnie na krzesełkach wstążki dodają uroku..nie ma co :)